Untitled design 68

Nawiedzenie a uzależnienia. Czy duchy mają wpływ na nałogi?


30 maj 2021

 

Dzisiejszym tematem będzie problem nawiedzeń pochodzących od uzależnień. Obecnie nałogi stały się dla bardzo wielu ludzi źródłem poważnej udręki zarówno w kwestii własnej psychiki, jak i opętania.

Uzależnienia najczęściej pochodzą od podświadomej tendencji umysłu do powtarzania tego, co przyjemne lub ucieczki od tego co nieprzyjemne. Sama w sobie ta cecha umysłu nie stanowi problemu, a może nas wręcz bardzo wspomagać przy dążeniu do rzeczy, które są dobre, korzystne i pożądane. Warunkiem podstawowym jednak jest tutaj umiejętność rozpoznawania własnych prądów myślowych i emocjonalnych. Jeżeli wiemy, co myślimy w każdym momencie naszego życia to będziemy mieli świadomość tego, czy myśli, którym się w danej chwili oddajemy przyniosą nam konsekwencje korzystne, czy niekorzystne. Wynika z tego wniosek, że każde dążenie do dobra innych i swojego (właśnie w takiej kolejności) będzie prowadziło nas do coraz lepszej sytuacji w każdym zakresie naszego życia – związków, finansów, zdrowia, projektów czy sztuki, jeżeli jesteśmy artystami.

W naszym świecie bardzo rozpowszechnione są jednak tendencje do wpadania nawykowo w zachowania, które są destrukcyjne. Dlatego też podstawową zasadą powinno być rozpatrywanie własnego procesu myślowego w aspekcie tego, czy konsekwencje danego sposobu myślenia przyniosą nam skutki korzystne, czy niekorzystne. Gdy np. zastanawiamy się nad tym, czy powinniśmy zapalić papierosa, powinniśmy się dobrze zastanowić, co nam to daje i dokąd prowadzi. Nikotyna wpływa na ciało w różnoraki sposób i efekt ten może być w pierwszym momencie przyjemny. Ludzie palą dlatego, że się czują lepiej, nikotyna stymuluje układ nerwowy, zwiększa tętno i ciśnienie krwi, wielu ludzi twierdzi, że ich to uspokaja. Alkohol uwalnia endorfiny, przynosi chwilowe uczucie relaksu, przyjemności, czasami euforii. Podobnie jest z każdym narkotykiem. Do tego momentu wszystko jest dobrze, chyba że rozwijasz się duchowo, wtedy nawet bardzo niewielkie ilości takich substancji mogą się dla ciebie okazać nawet bardzo niebezpieczne, ale nie będziemy o tym mówili w tym miejscu.

Do momentu, w którym utrzymujemy świadomość tego, co zachodzi, czyli – zapalam papierosa, czy wypijam lampkę wina i czuję się lepiej, to nie ma problemu. Wiem, że to robię i wiem co to ze mną robi. Jednak, jeżeli będziemy nieuważni, nasz umysł upomni się o kolejną dawkę „dobrego”. Każda kolejna dawka będzie przynosiła coraz słabsze rezultaty, odkryjemy, że tylko zwiększając dawkę dochodzimy do upragnionego rezultatu poprawy samopoczucia. I tutaj powstaje bardzo ważna kwestia – zaczynamy sądzić, że potrzeba nam czegoś – substancji, drugiego człowieka itd., aby poczuć się lepiej. Tym czymś może być wszystko – seks, praca, jedzenie, zakupy, tabletki na uspokojenie i tysiąc innych rzeczy, od których człowiek się uzależnia.

Zaczynamy wtenczas układać sobie życie pod spełnianie warunków potrzebnych do polepszania własnego nastroju, umysł włącza całą swoją maszynerię i tworzy dla nas nową rzeczywistość, w której ustawiamy życie tak, aby mieć dostęp do coraz większej ilości tego, co przyjemne. Do zakresu przyjemności zaliczam również wszelkiego rodzaju ucieczki prowadzące do uzależnienia – picie alkoholu, by zapomnieć lub wpadanie w pracoholizm.

Osoba kontrolująca swój własny proces myślowy nie doprowadziłaby się do tego stanu, już dużo wcześniej zadałaby sobie pytanie – dokąd prowadzi mnie takie zachowanie? A odpowiedź, którą często wybieramy – do ciągłej intensyfikacji tego, co przyjemne. Jednak z takiej intensyfikacji najczęściej wynikają niszczące zachowania pochodzące od uzależnienia.

Mamy zatem sytuację, w której wpadliśmy nawykowo w pragnienie podążania za niewłaściwym rodzajem przyjemności, za rzeczami zewnętrznymi. Jednak rodzi się nam kolejny, dużo większy, problem polegający na tym, że na świecie umarło przed nami bardzo wielu ludzi, którzy mieli takie właśnie uzależnienie, na jakie my cierpimy obecnie. Dusze tych ludzi przebywają teraz na poziomie świata astralnego / emocjonalnego i nie potrafią zrealizować własnych pragnień związanych z nałogiem, choćby dlatego, że substancje, które przyjmowały za życia były natury fizycznej, a one znajdują się na poziomie wibracyjnie wyższym. Nie ma tam alkoholu czy papierosów. Rodzi to mękę niespełnionego pragnienia, które właściwie natychmiast zaczyna być wielkim cierpieniem. Jeżeli jesteś uzależniony od czegokolwiek, to zapytaj siebie, co byłoby, gdybyś nie zapalił papierosa, gdy go zapragniesz, a potem wyobraź sobie, że nie zapalisz papierosa już nigdy więcej. Da ci to pewne, choć niepełne wyobrażenie tego, przez jakie męki przechodzą duchy, które umarły z jakimkolwiek nałogiem. Weź bowiem pod uwagę, że duchy odbierają pragnienia w sposób bezpośredni, czyli zwielokrotniony.

Aby pragnienie pochodzące z poziomu astralnego mogło dotrzeć do człowieka musi poruszyć jego niższe ciała – eteryczne, a dopiero potem może wpłynąć na fizyczny mózg, co zawsze wiąże się z dramatycznym spadkiem intensywności. Rozumiesz sam, że nie posiadając ciała fizycznego i eterycznego uderzenia pragnień czy żądz są dużo bardziej bezpośredniej natury i zwielokrotnione, może nawet 100 razy tak silne? Mam nadzieję, że da ci to odpowiednią motywację, by jeszcze za życia uwolnić się od wszystkich destrukcyjnych nawyków, czy wręcz nałogów, byś nie musiał cierpieć, gdy odłożysz ciało fizyczne.

Taki to problem nęka duchy, cierpią one, ponieważ nie mogą dostać tego, od czego się uzależniły. Nie jest to jednak problem samych duchów, jest to również problem żywych, inkarnowanych ludzi, którzy mają problem z jakimkolwiek nałogiem. Mowa o tym była już we wcześniejszej części tej serii, w części trzeciej – o tym, że podobne przyciąga podobne, że jeżeli w naturze istnieje cokolwiek o określonej wibracji, to to coś będzie przyciągało do siebie elementy o takiej samej wibracji. W naszym przypadku będzie chodziło o to, że posiadając jakikolwiek nałóg będziesz przyciągał do siebie duchy, które umarły z tymże nałogiem. Prowadzi to do nawiedzenia i wszystkich związanych z nim problemów. Główną udręką nawiedzonego uzależnionego jest to, że duch projektuje na niego niezwykle silną żądzę spełnienia nałogu. Wynika to stąd, jak zostało to powiedziane przed chwilą, że duch przebywający w świecie astralnym, odczuwa daną żądzę bezpośrednio, jednak nie tylko swoją własną. Świat astralny kumuluje i wzmacnia wszystkie żądze wytworzone kolektywnie przez ludzkość, otrzymujesz zatem pewne wyobrażenie tego, jak niezwykle silne są te energie. Gdy duch wpływa z tak silną żądzą na nawiedzonego, to opętany nie ma możliwości sprzeciwienia się tej żądzy, musi on ulec. Duch robi to, żeby poprzez człowieka otrzymać choć namiastkę spełnienia nałogu, ale tak naprawdę jest to tylko iluzja jego spełnienia, stąd duch pozostaje zawsze głodny, zawsze będzie napierał, by człowiek zaspokajał ciągle na nowo żądzę takiego czy innego rodzaju.

Jest to chwila, w której nawiedziony uzależniony zaczyna popadać w skrajność względem zaspokajania nałogu,  co w konsekwencji prowadzi do zachowań silnie destrukcyjnych. Nie potrafi już panować nad sobą, całym sobą oddaje się nałogowi. Każdy z nas widział już takie sytuacje i ich dramat, odgrywający się w życiu tak wielu z naszych bliźnich.

Wolność od takiego dramatu można osiągnąć tylko poprzez poddanie się procesowi oczyszczania – to spowoduje, że odpadnie od nas niezwykle silna żądza ducha. Nie jest to jednak wszystko. Nawiedzony będzie musiał pracować nad własną psychiką, będzie musiał pokonać jeszcze własną żądzę, którą zbudował we własnym ciele emocjonalnym. Jest ona w porównaniu do żądzy ducha o wiele mniejsza, jednak nadal istnieje, w końcu to ona doprowadziła go wcześniej do nałogu.

Jeżeli znajdujesz się w sytuacji, w której odczuwasz pociąg do jakiegoś uzależniania, a być może nawet wiesz, że powinieneś się od takiego nawyku uwolnić, możesz wypróbować bardzo efektywną metodę – załóżmy, że lampka wina poprawia ci nastrój. Pijąc wino delektuj się nim jak najintensywniej, zwracaj szczególną uwagę na jego smak, aromat, zapach, na to jak wino stymuluje twoje ciało i psychikę. Obserwuj to przez cały czas, nawet jeżeli jest to druga lampka, trzecia czy cała butelka. Co dzieje się z tobą, jakie masz odczucia, jak zmienia się twoja percepcja, czy daje ci to wyłączenie przyjemność i radość, czy może pojawiają się tendencje, których wolałbyś uniknąć? Obserwuj całym sobą to pragnienie, jak również te niepożądane skutki – świadomość zawsze prowadzi do wolności, bowiem w chwili, w której przyglądasz się własnemu cierpieniu, daje ci to motywację do zmiany tego, co ci nie służy. A w każdym nałogu przebywa bardzo wielka doza cierpienia, trzeba je tylko zauważyć, nie należy uciekać od świadomości tego cierpienia.

 

Pytania lub komentarze? Wyślij maila: info@wandapratnicka.pl

 

 

DODATKOWE INFORMACJE:

1. Więcej informacji odnośnie symptomów nawiedzenia w zakładce: SYMPTOMY

2. Jak sprawdzić, czy Ty lub ktoś Ci bliski ma do czynienia z nawiedzeniem przez duchy? Odwiedź stronę: SPRAWDZENIE ONLINE

3. Chcesz się dowiedzieć, w jaki sposób odprowadzamy duchy? Odwiedź stronę: PROCES ODPROWADZANIA DUCHÓW

 

Posty bloga:

 


Wyślij maila z formularza:






Chciałbym się również zapisać do newslettera